Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
52 posty 17 komentarzy

Filip Stankiewicz

Filip Stankiewicz - Urodziłem się 1 maja 1978 roku. Mam wspaniałą żonę Annę i synka Szymka. Jestem absolwentem historii Uniwersytetu Gdańskiego oraz Podyplomowego Studium Handlu Zagranicznego na Wydziale Ekonomii UG. Pracuję w Orange Polska S.A.

Po co Polsce niszczyciele min? Wydajmy środki lepiej!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rząd Ewy Kopacz chwali się zwodowaniem pierwszego z trzech zamówionych niszczycieli min.

Tymczasem moim zdaniem to całkowicie chybiony zakup. Przecież grozi nam tylko agresja Rosji, a ona ma znacznie silniejszą flotę wojenną od naszej - zatem jeśli podejmą działania wrogie nam to będzie to atak rakietowy czy artyleryjski na naszą flotę i po zniszczeniu jej atak na obiekty na lądzie. Następnie możliwe, że dokonają desantu na ląd. Nie będą bawili się w nękanie nas minami, bo po co? To się robi wtedy gdy nie można zniszczyć przeciwnika, nie można wpłynąć na dany akwen. Stawianie min mogłoby zagrozić ich własnej flocie podczas ostrzału lądu czy ich okrętom desantowym. Dlatego warto zaapelować o anulowanie kontraktu na dwa kolejne niszczyciele min i zamówienie innych okrętów.

 

Powinniśmy zamawiać kutry rakietowe i większe okręty wyposażone w rakiety i artylerię dużego kalibru. Już w 1939 roku nie mogliśmy nic zrobić niemieckim pancernikom, bo mieliśmy działa lądowe o kalibrze jedynie 152 milimetrów i okrętowe jeśli dobrze pamiętam 130 milimetrów. Myślę, że konsorcjum zgodziłoby się na zmianę kontraktu na inne okręty, oczywiście wymagałoby to negocjacji, bo to inne ceny i innego rodzaju okręty. Oczywiście można też się zastanawiać czy w ogóle potrzebujemy nowych okrętów, bo i tak flota rosyjska będzie zawsze znacznie silniejsza? Zamiast tego może zainwestować w broń przeciwpancerną i przeciwlotniczą oraz nowe czołgi dla sił lądowych?

 

Kontrakt na projekt i budowę trzech jednostek typu "Kormoran II", wart ok. 1,5 mld zł podpisano we wrześniu 2013 r. pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia a Konsorcjum, któremu przewodniczy Remontowa Shipbuilding.”

//www.tvn24.pl/pomorze,42/zwodowali-pierwszy-od-lat-polski-niszczyciel-min,574284.html

 

Filip Stankiewicz

KOMENTARZE

  • myślisz że rosja
    będzie polskę od morza atakowała? inna sprawa po co miała by nas atakować? jedynym wrogiem polski i polaków jest polactwo dające sobie wciskać brednie o przewodniej roli ue i usa. jak na tym polska wyszła odczuwamy na własnej skórze od 25 lat.
  • Francuzi oferują Polsce okręty podwodne i rakiety manewrujące
    Przetarg na trzy okręty podwodne dla Marynarki Wojennej może zostać rozpisany w najbliższych miesiącach. Jeden z oferentów, stocznia DCNS, deklaruje, że zakup francuskich okrętów wraz z pociskami manewrującymi da polskiej armii pełną niezależność w ich eksploatowaniu. Sposób ich wykorzystania zależny będzie wyłącznie od decyzji polskich władz. Dodatkowo okręty będą w pełni serwisowane przez polskie stocznie, co wzmocni krajowy przemysł.
    Zgodnie z zapowiedziami MON trzy okręty podwodne mają być zakupione wraz z pociskami manewrującymi. Francuski koncern deklaruje, że proponowane okręty klasy Scorpène będą posiadały w pełni zintegrowane pociski manewrujące NCM, produkcji francuskiego oddziału koncernu MBDA. To ma gwarantować Polsce pełną niezależność w ich wykorzystaniu. Jak podkreślają jego przedstawiciele, to odróżnia francuską ofertę od konkurencji.

    - Głównym celem naszej propozycji jest zaoferowanie Polsce niezależności - podkreśla Xavier Mesnet, dyrektor ds. marketingu i rozwoju w pionie okrętów podwodnych w DCNS. - To autonomia w dwóch aspektach. Pierwszy z nich to niezależność w operacyjnym wykorzystania okrętu Scorpène wraz z napędem niezależnym od powietrza AIP i pociskami manewrującymi, które są w pełni zintegrowane z tym okrętem. Pociski NCM przetestowane zostały przez nas w ramach francuskiego programu budowy okrętów podwodnych Barracuda, z których pierwszy zwodowany zostanie w przyszłym roku.

    Pociski manewrujące to kluczowy element nowoczesnych okrętów podwodnych. Dzięki nim polskie jednostki będą mogły odstraszać wroga. Taka broń oznacza, że posiadający ją kraj może wykonać dotkliwe uderzenie na strategiczne cele ewentualnego agresora. Pociskami dalekiego zasięgu można precyzyjnie atakować cele położone wiele setek kilometrów w głębi lądu, a dzięki umieszczeniu ich na okrętach podwodnych są bardzo trudne do wykrycia i zniszczenia przez nieprzyjaciela. Zwiększa się też znacznie liczba potencjalnych celów, bo okręty mogą stacjonować daleko od polskich granic.

    DCNS proponuje, by okręty były budowane w gdyńskiej stoczni Nauta. Oba podmioty już dziś ściśle współpracują. Choć pierwsza jednostka powstać ma w większości we Francji, to przewidziany jest znaczący udział polskich pracowników w jej budowie. Kolejne okręty powstać mają już w polskiej stoczni. Sama budowa będzie się wiązała ze stworzeniem ok. tysiąca miejsc pracy. Wiele osób znajdzie też zatrudnienie w procesie serwisowania okrętów przez kolejne 30-40 lat.
    Drugim aspektem jest niezależność w serwisowaniu okrętów - deklaruje Mesnet. - Nasza oferta zapewnia, że Polska będzie całkowicie autonomiczna w zakresie serwisowania i remontowania okrętów podwodnych. To oznacza, że będziemy szkolić pracowników i przekazywać im wiedzę, zarówno we Francji, jak i w Polsce, tak by polski przemysł mógł uczestniczyć w budowie okrętów i zupełnie samodzielnie je serwisować - dodaje. Według zapowiedzi koncernu ma to pomóc budować potencjał polskiego przemysłu stoczniowego.

    Przetarg na zakup trzech okrętów podwodnych o wartości ponad 7,5 mld zł może zostać rozpisany w najbliższych miesiącach. Zgodnie z zapowiedziami podpisanie umowy miałoby nastąpić najpóźniej na początku 2017 roku. W latach 2020-2025 jednostki mają być dostarczone polskiej armii.

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/francuzi-oferuja-polsce-okrety-podwodne-i,21,0,1903893.html
  • @Zbójnicki pies 19:53:42
    Skąd taki entuzjastyczny ton dla militarnej współpracy z Francją w sprawie okrętów podwodnych - przed wojną też część tzw. elit z marynarki wojennej forsowała zakup ORP Orzeł we Francji. Okazało się że nasi żabożerni sojusznicy szykują przekręt, co prawda nie tak wielki jak ze śmigłowcami obecnie ale na tamte czasy spory. Dlatego okręty tej klasy zostały zamówione w Holandii. A wracając do dzisiejszych czasów to gdyby samochody osobowe były wykonane w technologii tzw. Caracala to taki samochód musiałby kosztować 25 mln zł ( wersja 70 szt za 9 mld zł ) lub 50 mln ( wersja 50 szt. za 13 mld ) za sztukę samochodu osobowego - tyle nawet szejkowie z Kataru nie płacą a Siemoniaka od Kopacz na to stać !!! Więcej myślenia psie ... zbójnicki !!!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031